oryginalny artykuł napisany przez Roberta Perry’ego znajdziesz na stronie circleofa.org.
Studiowanie, praktykowanie i rozszerzanie nowego znaczenia Jezusa,
aby stało się ono dla ciebie jedynym znaczeniem
Kurs Cudów składa zdumiewające obietnice dotyczące tego, czego doświadczą jego uczniowie. Oto jedna z nich: „pokój… szczęście… poczucie wartości i piękna, które przewyższa świat… ciepło niezawodnej ochrony… głębokie, trwałe pocieszenie i odpoczynek tak doskonały, że nie da się go zakłócić” (W-pI.122.1:2-6).
Jak właściwie mamy zrealizować te inspirujące obietnice? Z pewnością samo posiadanie książki nie wystarczy. I równie pewne jest to, że samo mówienie o ideach również nie wystarczy. Co zatem jest do tego potrzebne?
Przez większość mojej pierwszej dekady z Kursem zakładałem, że musimy opracować własne, praktyczne metody stosowania jego nauk. Jednak później zacząłem dostrzegać, że te metody są obecne w samym Kursie, i to w zaskakująco dużej ilości. W końcu zrozumiałem, że Kurs postrzega siebie nie jako naukę, ale jako kurs – program edukacyjny, którego celem jest poprowadzenie nas, krok po kroku, do realizacji jego nauk. Powoli zarys tego programu zaczął nabierać dla mnie kształtu.
Program jest w istocie bardzo prosty. Chodzi o znaczenie. Znaczenie, w które wierzymy, determinuje nasze doświadczenie. Wszyscy znamy sytuację, w której decydujemy, że dana sytuacja oznacza coś innego, a potem obserwujemy, jak nasze doświadczenie zmienia się w mgnieniu oka. To drobny przykład nadrzędnego celu Kursu: sprawić, byśmy w pełni zinternalizowali zupełnie nowy system znaczeń, który następnie przekształci nasze doświadczenie samej rzeczywistości.
Jak przyswajamy ten nowy system znaczeń? Najpierw go studiujemy, potem praktykujemy, a następnie przekazujemy innym. Ta prosta i logiczna sekwencja stanowi podstawę układu Kursu. Tekst reprezentuje naukę. Zeszyt ćwiczeń reprezentuje praktykę. A Podręcznik dla nauczycieli reprezentuje rozszerzenie.
Te trzy szerokie aspekty dzielą się następnie na siedem mniejszych aktywności, siedem sposobów, w jakie każdy dzień staje się ćwiczeniem w realizacji nauk Kursu. Te również są ułożone w prostym, logicznym porządku, w którym każda z siedmiu aktywności opiera się na poprzedniej i z kolei stanowi fundament dla kolejnej. W ten sposób aktywności stopniowo przechodzą od dłuższych momentów na początku dnia do coraz krótszych odcinków. Sięgają od formalnych, siedzących sesji do spontanicznych, improwizowanych zastosowań, które Kurs chce, abyśmy uczynili z nich nawyk. I sięgają od spokojnego doświadczenia z dala od świata do naszej emocjonalnej – a nawet behawioralnej – reakcji na zgiełk świata.
Każde z tych siedmiu ćwiczeń jest poparte licznymi instrukcjami zawartymi w samym Kursie. (Szczególnie Zeszyt Ćwiczeń zapewnia obszerne szkolenie w zakresie pięciu z siedmiu ćwiczeń). Instrukcje te są niezwykle praktyczne, szczegółowo ucząc nas, jak wykonywać te ćwiczenia, jak upewnić się, że działają, jak zwiększyć ich częstotliwość, jak zachować elastyczność w obliczu przeciwności losu i co zrobić, gdy zapomnimy.
Uważam, że cały program jest niezwykle skuteczny. Jest jak pięknie zaprojektowany silnik, w którym każdy element działa perfekcyjnie, aby zmienić mój umysł w określony sposób, a wszystkie elementy współdziałają, napędzając ogólną zmianę, której Kurs poszukuje. Jestem zdumiony, że istnieje tak mistrzowsko zaprojektowany system. W istocie, tak jak Kurs zyskał powszechne uznanie za głębię swoich nauk, tak myślę, że pewnego dnia spotka się z podobnym uznaniem za genialność swojego programu.
Ale teraz jesteśmy od tego bardzo, bardzo daleko. Wciąż znajdujemy się w zrozumiałej, wczesnej fazie zaabsorbowania naukami, w której myślimy, że jeśli zrozumiemy je wystarczająco dobrze i omówimy je wystarczająco szczegółowo, to w jakiś sposób to wystarczy . Kurs cudów w obecnej formie jest klasycznym przykładem tego, co filozof Ken Wilber nazwał religią pogawędek. Choć tak bardzo zachwalamy wagę praktyki, mamy tendencję do obsesyjnego zajmowania się kwestiami teoretycznymi, takimi jak szczegóły metafizyki, jednocześnie praktycznie ignorując kwestie dotyczące tego, jak te idee praktykować.
Jako nauczyciel widzę to i zmagam się z tym cały czas. Kiedy mówię o pomysłach na Kurs, studenci ożywiają się. Ale kiedy przechodzę do tego, co musimy zrobić, aby te pomysły przyswoić, wycofują się. Ten brak zainteresowania tym, co robić, posunął się nawet o krok dalej, tak że faktycznie wyjaśniliśmy potrzebę działania . Pomyśl o przesłaniach krążących wśród studentów Kursu: Nie ucz się, bo słowa to tylko symbole symboli. Nie martw się, czy robisz ćwiczenia poprawnie; po prostu to zepsuj i wybacz sobie. Nie przedłużaj, bo nie ma nikogo, do kogo mógłbyś się przedłużyć . Nie rób nic, bo nic nie musisz robić.
A jednak w wielu z nas drzemie tęsknota, która po prostu nie ustępuje. Jeśli czujesz tę tęsknotę, jeśli nie zadowala cię nic poza uchwyceniem się tego, co obiecuje Kurs, dobra wiadomość jest taka, że istnieje idealny program i możesz go zrealizować. Naprawdę nie zajmuje to dużo czasu. Można go łatwo zintegrować z zabieganym życiem; wręcz przeciwnie, został specjalnie do tego zaprojektowany. Wymaga jedynie skupienia , a to kwestia motywacji. Jeśli chcesz się skupić, możesz.
Zajmie nam trochę czasu, zanim ten program stanie się Twoim sposobem na życie. Nasze umysły bywają bardzo niezdyscyplinowane i na poziomie funkcjonalnym jesteśmy przekonani, że konwencjonalne źródła szczęścia przyniosą więcej. A jednak program sam się wzmacnia; rezultaty mówią same za siebie. Pomimo wszelkich przeciwnych skłonności, stopniowo nabieramy przekonania, że to jest droga do szczęścia. Zwykle dążymy do programu z przypływami motywacji i wysiłku, po których następują okresy rozproszenia i apatii. Jednak jeśli posiadamy to nieugaszone pragnienie, zawsze będzie nas ono przyciągać z powrotem do programu i wciągać na wyższy poziom.
Kluczem w tym procesie jest stałe pamiętanie o programie. Musimy być go świadomi, pogodzić się z jego potrzebą, utrwalać jego znaczenie w naszych umysłach i regularnie go przeglądać. Dlatego przygotowałem poniższe podsumowanie. Gorąco zachęcam do wydrukowania go i regularnego – nawet codziennego – przeglądania.
Kilka punktów dotyczących tego, jak to przedstawiłem: Główne nagłówki to studiowanie, praktyka i rozszerzenie, a każdy z nich opisałem jako część pojedynczego procesu internalizacji nowego znaczenia Kursu. W przypadku nagłówków drugorzędnych — siedmiu działań, o których wspomniałem wcześniej — starałem się opisać je tak, aby jasno wyjaśnić ich rolę w całym procesie. Na koniec znajduje się seria praktycznych punktów dotyczących tego, jak wykonać każde z siedmiu działań. Każdy z tych punktów (z wyjątkiem „Trzymaj głowę nisko” w „Codziennej nauce”) jest bezpośrednio oparty na fragmentach Kursu lub prywatnych komentarzach do Helen Schucman i Billa Thetforda. Ogromna liczba tych punktów — a starałem się uwzględnić tylko te naprawdę niezbędne — pokazuje, jak centralny jest ten program dla Kursu cudów .
Badanie
Powolne i uważne czytanie Kursu
w celu przyswojenia nowego znaczenia, które
jest podstawą do praktykowania i poszerzania tego znaczenia.
Codzienna nauka: karmiąc swój umysł znaczeniem, które będziesz praktykować i rozszerzać
- „Postaw sobie za cel, żeby naprawdę się do tego przedmiotu przygotować. Nie ma wątpliwości co do słuszności tej decyzji, dla każdego studenta, który chce go zdać” (Jezus do Helen i Billa).
- „Wprowadź strukturę” (Jezus do Heleny), na przykład harmonogram czytania i codzienne okresy nauki. Pomyśl o przeczytaniu co najmniej jednego fragmentu tekstu lub lekcji z zeszytu ćwiczeń każdego dnia.
- Czytaj powoli i wielokrotnie, zwracając uwagę na każde słowo i myśląc o tym, co czytasz.
- Potraktuj to jako kurs, „który oznacza dokładnie to, co mówi” (T-8.IX.8:1).
- „ Bądź bardzo ostrożny w interpretacji” (Jezus do Helen i Billa): Świadomie powiedz „nie” zniekształceniom ego (W-pI.196.2:4)
- Skup się: Bądź wrażliwy na kontekst, zamiast przypisywać ulubione tematy do każdego fragmentu. Staraj się nauczyć czegoś nowego .
- „Potraktuj to osobiście” (Jezus do Helen): Wpisz swoje imię.
- Potraktuj to jako coś praktycznego, a nie intelektualną grę. Jeśli zostaniesz poproszony o ćwiczenie, zrób to.
- Powtarzaj! Zamiarowi uczenia się zawsze towarzyszy powtarzanie.
Praktyka
Rozmyślanie nad nowym znaczeniem i nadawanie mu nowego znaczenia, aby je doświadczyć i zinternalizować,
a tym samym postrzegać wszystko przez jego pryzmat.
Poranny i wieczorny czas ciszy : wykorzystanie dłuższej praktyki (5-30+ min.) w celu odnalezienia i zakończenia dnia w stanie spokoju
- Obudź się z myślą o Bogu.
- Jak najszybciej po przebudzeniu (biorąc pod uwagę konieczność ograniczenia liczby rozpraszaczy i bycia w miarę gotowym), znajdź chwilę spokoju, sam w cichym miejscu.
- Aby przygotować się do ćwiczeń, możesz poświęcić trochę czasu na naukę.
- Pierwsza faza cichego czasu to często aktywny etap stosowania idei w konkretnych sytuacjach życiowych. Innym dobrym, aktywnym początkiem jest modlitwa oparta na kursie (patrz część II Zeszytu Ćwiczeń).
- Przygotowuje Cię to do dłuższej fazy receptywnej, zwykle medytacji.
- Medytacja w Kursie polega na utrzymywaniu pełnej koncentracji na celu — używaniu niewielu słów, jednego słowa lub wcale, uważaniu na błądzące myśli i za każdym razem sprowadzaniu ich z powrotem, a także utrzymywaniu wzmożonego poczucia pewności siebie i pragnienia wraz z poczuciem ważności i świętości tego, co robisz.
- „Nie pozwól, aby czas był krótszy, niż ten, który jest potrzebny do zaspokojenia twoich najgłębszych potrzeb” (W-pI.193.10:6).
- Upewnij się, że masz pomysł na ćwiczenie na dany dzień, który stanie się jego osią. (Jeśli korzystasz z Zeszytu ćwiczeń, znajdziesz tam taką informację.)
- Postaw sobie za cel, aby naprawdę zgłębić tę ideę. Z tego powodu potraktuj ten dzień jako dzień o szczególnej wartości, a nawet jako „czas szczególnego świętowania” (W-pI.75.9:2).
- Nie czyń bożka ze swojej porannej rutyny (M-16.2:5). Twoja satysfakcja płynie z efektywności twojego cichego czasu, a nie z samego faktu, że go poświęciłeś.
- Powinieneś zacząć dzień od nowa, jeśli zaczynasz go bez Boga (M-16.2:7).
- Wieczorem, tak blisko pory snu, jak to możliwe (biorąc pod uwagę potrzebę uniknięcia senności), poświęć chwilę na wyciszenie, odzwierciedlając poranek. To ostateczne potwierdzenie lekcji i przygotowanie zarówno do snu, jak i do następnego dnia.
- Poświęć ten czas z radością, wdzięcznością i radością. Potraktuj cały dzień jako przygotowanie do tego czasu.
- Poświęć swój sen Bogu. Zabierz swoje myśli ze sobą do snu.
Pamięć godzinowa: odnawiając spokój, z jakim zaczynałeś dzień, poprzez kilka chwil praktyki o godzinie
- Może to przybierać różne formy. Na przykład:
– Powtórz myśl (lub jej dłuższą wersję) i pozwól swojemu umysłowi odpocząć przez chwilę w ciszy i spokoju.
-Dziękujmy Bogu „za wszystkie dary, które nam dał w [godzinie], która przeminęła” i pytajmy „co On chce, abyśmy czynili w godzinie, która jeszcze nadejdzie” (W-pI.153.17:2).
– Zastosuj tę ideę do zakłóceń z poprzedniej godziny, „aby następne było wolne od poprzedniego” (W-pI.193.12:2).
-Medytuj.
- Poświęć tyle czasu, ile możesz i kiedy możesz – najlepiej od 2 do 5 minut. Jeśli nie możesz (lub nie chcesz) zrobić więcej, przynajmniej powtórz pomysł (W-pI.93.10:1-3).
- Poświęć czas z radością: „Bądź wdzięczny i odrzuć wszystkie ziemskie obowiązki, wszystkie małe myśli i ograniczone idee, a spędź ponownie szczęśliwy czas z Nim” (W-pI.98.11:1).
- „Przez całą godzinę poświęć czas na radosne przygotowanie [poprzez praktykę] na następne pięć minut, które spędzisz ponownie z Nim” (W-pI.98.10:1).
- Pamiętaj o korzyściach: poświęcasz kilka minut „w zamian za wszystko” (W-pI.98.6:3). „Czasami oszczędza się tysiąc lat, a nawet więcej” (W-pI.97.3:2). Twój dar jest wykorzystywany do uzdrawiania umysłów na całym świecie.
- Wybacz sobie swoje potknięcia (bez względu na to jak długie), abyś mógł zostawić je za sobą i natychmiast powrócić do praktyki (W-pI.95.7-10).
- Naucz się odróżniać sytuacje, w których okres ćwiczeń nie jest możliwy do odbycia, „od tych, które stwarzasz, by ukryć swoją niechęć” (W-pI.rIII.In.3:4). Tylko w przypadku drugiego rodzaju sytuacji, nadrób pominięte okresy ćwiczeń.
- Kiedy poczujesz potrzebę zrobienia czegoś innego, uświadom sobie, że oddałbyś cześć fałszywym bogom, którzy „nic ci nie dali. Ale twoja praktyka może ci dać wszystko” (W-pI.rIII.4:4-5).
Częste przypomnienia: krótkie powtórzenie idei dnia, aby doświadczyć jej znaczenia
- Powtarzaj tę myśl tak często, jak to możliwe, około 4-5 razy na godzinę, nie robiąc przy tym długich przerw.
- „Ustal konkretny przedział czasu, w którym będziesz używać danej myśli zaraz po przebudzeniu lub krótko po tym, i staraj się trzymać tego przez cały dzień” (W-pI.27.3:4).
- Jeśli nie zdążysz, nie przejmuj się, po prostu wróć do swojego planu (W-pI.27.4:4-5).
- Powtarzaj słowa powoli . „Utrzymuj te słowa w pełnej świadomości” (W-pI.193.6:4) i zastanów się nad ich znaczeniem.
- Powtarzaj je szczerze (myśl poważnie) i pewnie , pamiętając o ich mocy i znaczeniu.
- Powtarzaj je z radością, jako radosne przypomnienie, jako „radosną nowinę o twoim uwolnieniu” (W-pI.75.5:3).
- Po ich powtórzeniu odpocznij chwilę w ciszy, „starając się odczuć znaczenie, jakie przekazują słowa” (W-pI.95.11:5).
- W razie potrzeby powtórz myśl z otwartymi oczami. Można to zrobić „nawet jeśli jesteś zaangażowany w rozmowę” (W-pI.27.3:5).
- Jeżeli to możliwe, poświęć minutę lub dwie, usiądź spokojnie, zamknij oczy i powoli powtórz tę myśl kilka razy, być może dodając własne dodatkowe myśli.
- Doprowadzi to do wyrobienia w sobie nawyku nieustannego myślenia o Bogu: „Z czasem, dzięki ćwiczeniu, nigdy nie przestaniesz o Nim myśleć” (W-pI.153.18:1).
Reakcja na pokusę: ochrona spokoju poprzez powtarzanie myśli w odpowiedzi na zdenerwowanie
- Miej tę myśl pod ręką. Po częstych przypomnieniach „staraj się zachować ją w sobie” (W-pI.rIII.In.10:6).
- Bądź stale czujny na wszelkie zakłócenia twojego spokoju.
- Pamiętaj, aby natychmiast odpowiedzieć na każde z nich , powtarzając dzisiejszą myśl (lub dłuższą wersję) z pewnością, widząc w niej potężną siłę, która „ma moc usunięcia na zawsze wszelkich form wątpliwości i strachu” (W-pI.11:1), a być może dodając własne powiązane myśli.
- Sukces w rozwianiu niepokoju zależy od twojego przekonania, że ci się uda, i pewności, że sukces nie jest z ciebie, ale zostanie ci dany (M-16.8:3-4).
- Zbierz „repertuar rozwiązywania problemów” (W-pI.194.6:2) — listę pomysłów, które uważasz za przydatne w reagowaniu na pokusy.
- Musi to stać się nawykiem – „nawykiem używania tej myśli jako automatycznej reakcji na pokusę” (W-pI.95.5:3).
Rozszerzenie
Nadawanie nowego znaczenia innym
w formie wyrazów miłości,
które ich uzdrawiają i wzmacniają nowe znaczenie w twoim umyśle.
Prośba o wskazówki: pozwól Duchowi Świętemu kierować twoim zachowaniem, aby służyć Jego planowi
- Proś o wskazówki na początku dnia, na początku każdej godziny i zawsze, kiedy jest to możliwe, wiedząc, że jeśli to zrobisz, „będzie ci dana mądrość, gdy jej będziesz potrzebował” (M-29.5:8).
- Zdaj sobie sprawę, że „brak prośby o wskazówki [jest] oznaką strachu” (Jezus do Helen i Billa).
- Zawieś osąd sytuacji, a następnie poproś o wskazówki z ufnością i pragnieniem. Następnie słuchaj z cierpliwością, ufnością, głęboką ciszą i otwartym umysłem.
- Ceń wszystkie formy odbioru: słowa, uczucia/odczuwanie/wiedzę, obrazy, impulsy, sny, zbiegi okoliczności.
- Nie oceniaj tego, co słyszysz, „pod kątem [twojej] wygody” (Jezus do Billa), ale ćwicz rozeznanie i sprawdzaj, czy to, co słyszysz, nie nosi cech mądrości przewyższającej twoją własną.
- Postępuj zgodnie z otrzymanymi wskazówkami. „Postępuj zgodnie z nimi, nie osądzając ich” (Jezus do Billa).
- Pamiętaj, że proszenie sprawi, że dzień będzie szczęśliwy (T-30.I.4:1-2).
- Kiedy „czujesz, że nie masz ochoty usiąść i zapytać” (T-30.I.5:3), przyznaj, że twój dzień zboczył z kursu. Zrozum to, uświadamiając sobie, że nie masz nic do stracenia, prosząc, a wszystko do zyskania.
- Staraj się, aby proszenie stało się nawykiem, „aż nawyk proszenia stanie się mimowolny” (Jezus do Helen i Billa).
Czynienie cudów: wyrażanie miłości innym w celu ich uzdrowienia i otrzymania daru, który im dałeś
- „Bądźcie gotowi” (Jezus do Helen i Billa) przez cały czas (poprzez praktykę). Utrzymujcie wizję Chrystusa w innych.
- Zauważ potrzeby innych i swój impuls do reakcji.
- Zapytaj: „Co mam dla niego uczynić, Twój święty Synu?” (S-2.III.5:1).
- Postępuj w ten sposób, aby pokazać drugiej osobie, że jest ona „nieocenioną wartością” (T-7.VII.7:3) i jest z tobą równorzędna.
- „Dawaj chętnie” (W-pI.187.5:1), zdając sobie sprawę, że jest to „jedyny sposób, w jaki możesz otrzymywać” (W-pI.105.3:2).
- Ufaj, że druga osoba przyjmie twój dar, a także całe Synostwo.
- Przyjmij wdzięczność od osoby, która ją otrzymuje (jeśli jest oferowana) i pozwól jej się uzdrowić. Pozwól sobie poczuć własną wdzięczność i wdzięczność Boga.
- Postrzegaj czynienie cudów jako cel dnia. „Każdy dzień powinien być poświęcony cudom” (T-1.I.15:1).
- To musi stać się nawykiem: „Cuda są nawykami i powinny być mimowolne” (T-1.I.5:1).
—————
[Uwaga: fragmenty ACIM cytowane w tym artykule odnoszą się do wydania Fundacji na rzecz Wewnętrznego Spokoju (FIP).]
